Za kulisami testów gimnazjalnych!

23.04.2018 r.

Kochani najstarsi Koledzy i Koleżanki naszej szkoły! Czy myślicie, że gdy Wy pisaliście testy, Piorunki z zerówki odpoczywały? Oczywiście, że nie! Poza tym, że trzymaliśmy za Was kciuki odwiedziliśmy wiele ciekawych miejsc i tworzyliśmy szalone rzeczy. Pierwszego dnia wybraliśmy się autobusem do Ogrodu Botanicznego. Sama podróż była wspaniałą przygodą. Pani przewodnik zabrała nas na spacer edukacyjny, poznaliśmy kwiaty, o których istnieniu nie mieliśmy pojęcia, wysokie drzewa, a nawet stworzyliśmy wspólnie sami „ Aleję ulubionych kwiatów”. Później zjedliśmy śniadanie wśród pięknej przyrody, a następnie Pan opowiedział nam, jakie mamy rodzaje róż i jak należy o nie dbać. Było cudownie, ale najlepsze było dopiero przed nami. Razem z Paniami wybraliśmy się sami na spacer po ogrodzie. Zachowywaliśmy się bardzo cicho i dzięki temu, choć może nie uwierzycie, spotkaliśmy aż trzy wiewiórki, duże żółwie i śpiewające ptaki. Ten widok był wspaniały! Po powrocie dniu byliśmy zmęczeni, ale bardzo szczęśliwi. Myśleliśmy, że to nasz najlepszy dzień. Jednak już kolejnego dnia przekonaliśmy się, że może być jeszcze lepiej. Nasza podróż rozpoczęła się w autobusie, potem podróżowaliśmy nawet tramwajem. Tym sposobem trafiliśmy na Stary Rynek. Na Placu Wolności zrobiliśmy sobie piknik, na którym zjedliśmy śniadanie i chwytaliśmy promienie słońca. Następnie udaliśmy się do Urzędu Miasta Poznania. Tam czekał na nas Pan Kuba, który zabrał nas do miejsca, w którym -jak powiedział- podejmuje się najważniejsze decyzje dotyczące całego miasta. Tam zobaczyliśmy dosłownie wszystko! Była tam sala sejmowa, kongresowa, gabinet Pana Prezydenta, sala błękitna, a także sala, w której spotkaliśmy krasnoludka. Byliśmy zachwyceni miejscem i ludźmi, którzy tam pracują. Ale to, czego nie zapomnimy do końca życia, dopiero nadeszło pod koniec naszej wyprawy. Spotkaliśmy Pana Prezydenta Jacka Jaśkowiaka. Może nie uwierzycie, ale Pan Prezydent przybijał nam piątki i powiedział, że bardzo się cieszy, że nas widzi i że tu jesteśmy. To było niesamowite spotkanie! Ale to nie wszystko. Na końcu stanęliśmy przed Ratuszem i obserwowaliśmy trykające się Koziołki. Dokładnie 12 razy -to było coś! Radości nie było końca, a nasza Pani w drodze powrotnej opowiedziała nam legendę o poznańskich Koziołkach. Ostatniego dnia pobiliśmy rekord uśmiechów, pomimo że nie opuściliśmy miasta Lubonia. Na początku pieszo w tempie ekspresowym udaliśmy się do świetlicy w Szkole Podstawowej nr2. Tam czekały na nas uśmiechnięte dzieci i nauczyciele tamtejszej szkoły. Zaprezentowaliśmy wiersze przeplatane piosenkami, do których przygotowywaliśmy się tylko trzy dni. Wyszło znakomicie. Dostaliśmy brawa na stojąco, a dzieci prosiły o bis. Nie wiemy, czy uwierzycie, ale gdy zaśpiewaliśmy piosenkę jeszcze raz, wszyscy śpiewali z nami. Okazało się, że kiedyś Pani Ania też ich nauczyła tej piosenki. To było cudowne! Byliśmy bardzo szczęśliwi. W ramach podziękowań otrzymaliśmy kwiaty i przepyszne cukierki. Potem wybraliśmy się na lody, a następnie dotarliśmy na plac zabaw na Wzgórzu Papieskim. Radości nie było końca. W drodze powrotnej śpiewaliśmy  nasze piosenki i uśmiechaliśmy się do innych ludzi. Spotkaliśmy się z wielką życzliwością i pozytywnymi komentarzami. Niesamowity był fakt, że każdy dzień był niespodzianką, nie wiedzieliśmy, co nas czeka. Te dni to dla nas bezcenny skarb, ponieważ pozwoliły nam zrozumieć, że uśmiech może zmienić świat i życie niejednego człowieka! 

„Szczęśliwe Piorunki z Zerówki” i ich opiekunki:)
Uczniowie