Spotkanie z podróżnikiem Emilem Wittem

20.03.2017 r.

15 marca w ramach lekcji geografii i zajęć zawodoznawczych gościliśmy p.Emila Witta- dumnego poznaniaka,  podróżnika, eksploratora, globetrottera, który mając 18 lat, wyruszył do Amazonii- krainy nieprzebytych lasów i sieci rzek. Sam środek Ameryki Południowej. Jak to możliwe, że osiemnastolatek z Polski w ogóle zapuścił się w tamte rejony? Jeszcze bardziej zastanawiające jest, jak on przeżył. Duch opiekuńczy czy determinacja i wewnętrzna siła sprawiają, że człowiek wychodzi cało z życiowych niespodzianek? O swoich przygodach opowiedział gimnazjalistom. Emil Witt spakował plecak i ruszył samodzielnie odkrywać Amazonię. Czy odkrył to, po co przyjechał? Do podróży zainspirowała go ciekawość. Przygotowując się do wyprawy, radził się ludzi doświadczonych w temacie, np. W. Cejrowskiego. Przed wyprawą p.Witt chodził  do szkoły, ćwiczył sztuki walki i podpatrywał przyrodę. Uczył się  języków obcych- zna ich pięć, wiedząc, że kiedyś przydadzą się jemu w życiu. Generalnie angażował się w wiele aktywności pozaszkolnych, były to wielobiegunowe zainteresowania. Wyprawa odmieniła jego życie, bo Amazonia pokazała, kim naprawdę jest i co potrafi. Dzięki temu ma teraz świadomość, co może jeszcze udoskonalić, w którą stronę iść. Do wyprawy przygotowywał się fizycznie, chodząc po bagnach i starając się przywyknąć do ciągłej wilgoci. Czytał literaturę tematyczną, również internetową o Amazonii, zaliczał  szkolenia medyczne. To były głównie przygotowania wytrzymałościowe i kondycyjne. Podczas podróży do Amazonii poznał zupełnie inny świat. Pewne podobieństwa między społecznościami zaobserwował. Zachwyciła go zdolność improwizacji wśród tamtejszych ludzi, którzy potrafili zrobić coś z niczego, np. wykorzystać silnik od łodzi jako megamikser. Ciekawe było także to, że z tamtejszymi ludźmi łatwo można nawiązać intuicyjny kontakt. Czasem w Amazonii łatwiej jest się porozumieć niż w Polsce- opowiadał. W Amazonii spotkał Indianina Tatoonke. Okazało się, że w środku dżungli, w odizolowanej chatce, mieszkał człowiek, który odwiedził Gdańsk! Podróżnik  opowiadał nam, że ludzie w lasach deszczowych piją dużo kawy z olbrzymią ilością cukru. Wszędzie korzystał z poczęstunku, a zaniedbał fakt, że duże stężenie cukru we krwi mogło osłabić układ immunologiczny człowieka, a wtedy jest się bardzo podatnym na infekcje i choroby. Lokalnie jadł mięso tapira, które w połączeniu z jadem meszek wzmaga stany zapalne. Taka dieta, w połączeniu z dużą ilością insektów, których ukąszenia kończyły się zapaleniem ropnym w organizmie, sprawiły, że o mały włos nie stracił życia, a z pewnością nogi. Emil Witt zachęcał nas do podróżowania i realizowania swoich marzeń oraz pasji. To one niosą ze sobą wiele wartości ważnych dla życia i kształtowania osobowości młodych ludzi. Rozwijają ciekawość świata. Spotkanie z globetrotterem  tematycznie  wpisuje się w realizację  podstawy programowej z geografii oraz misji i zadań, jakie stawiane są współczesnej szkole. Turystyka i krajoznawstwo związane są zarówno z działalnością dydaktyczną, wychowawczą, jak i profilaktyczną szkoły. 

Aneta Jankowska-Łukomska
Uczniowie