Opowieść podróżnika o Amazonii

21.11.2017 r.

16 listopada w ramach lekcji geografii gościliśmy p.Emila Witta - dumnego poznaniaka, podróżnika, eksploratora, globetrottera, który mając 18 lat, wyruszył do Amazonii, krainy nieprzebytych lasów i sieci rzek. Sam środek Ameryki Południowej.  Jak to możliwe, że osiemnastolatek z Polski w ogóle pojechał w tamte rejony? Jeszcze bardziej zastanawiające jest, jak on przeżył? Czy istnieje duch opiekuńczy, czy to determinacja i wewnętrzna siła sprawia, że człowiek wychodzi cało z życiowych niespodzianek? O swoich przygodach opowiedział gimnazjalistom i uczniom szkoły podstawowej. Emil Witt spakował plecak i ruszył samodzielnie odkrywać Amazonię. Czy odkrył to, po co przyjechał? Do podróży zainspirowała go ciekawość. Nie dowierzał obrazom w mediach, a kolorowe, olbrzymie motyle chciał zobaczyć osobiście. Przygotowując się do wyprawy, radził się ludzi doświadczonych w temacie, np. W. Cejrowskiego. Przed wyprawą p.Witt chodził do szkoły VII LO w Poznaniu, ćwiczył sztuki walki i podpatrywał  przyrodę. Z czasem zajął się również ogrodnictwem. Uczył się  języków obcych- zna 5, wiedząc, że kiedyś przydadzą  się  jemu w życiu. Generalnie angażował się w wiele aktywności pozaszkolnych, były to wielobiegunowe zainteresowania. Cała wyprawa odmieniła jego  życie, bo Amazonia pokazała, kim naprawdę jest i co potrafi. Dzięki temu ma teraz świadomość, co może jeszcze udoskonalić, w którą stronę iść. Do wyprawy przygotowywał się fizycznie, chodząc po bagnach i starając się przywyknąć do ciągłej wilgoci. Czytał literaturę tematyczną, również internetową o Amazonii, zaliczał  szkolenia medyczne. To były głównie przygotowania samego siebie, wytrzymałościowe i  kondycyjne. Podczas podróży do Amazonii poznał  zupełnie inny świat. Pewne podobieństwa między społecznościami  zaobserwował. Tamtejsi ludzie mają zdolność improwizacji, potrafilą zrobić coś z niczego, np. wykorzystać silnik od łodzi, jako megamikser. Ciekawe było  także to, że można z nimi łatwo nawiązać  intuicyjny kontakt. "Czasem w Amazonii łatwiej jest się porozumieć niż w Polsce"- opowiadał. W Amazonii spotkał Indianina Tatoonke. Okazało się, że w środku dżungli, w odizolowanej chatce, mieszkał Indianin, który odwiedził Gdańsk! Podróżnik opowiadał nam, że ludzie w lasach deszczowych piją kawę, z olbrzymią ilością cukru i w dużych ilościach. Wszędzie korzystał z poczęstunku, a zaniedbał fakt, że duże stężenie cukru we krwi mogło  osłabić układ immunologiczny człowieka, a wtedy jest się bardzo podatnym na infekcje i choroby. Lokalnie jadł  mięso tapira, które w połączeniu z jadem meszek wzmaga stany zapalne. Taka dieta, w połączeniu z dużą ilością insektów, których ukąszenia kończyły się zapaleniem ropnym w organizmie, sprawiły, że o mały włos nie stracił życia, a z pewnością nogi. P.Witt zachęcał nas do podróżowania i realizowania swoich marzeń oraz pasji.  To one niosą ze sobą wiele wartości ważnych dla życia i kształtowania osobowości  młodych ludzi. Rozwijają ciekawość świata. Bardzo wartościowe spotkanie z globetrotterem  tematycznie  wpisuje się w realizację   podstawy programowej  z geografii oraz misji i zadań jakie stawiane są współczesnej szkole. Turystyka i krajoznawstwo związane są zarówno z działalnością dydaktyczną, wychowawczą, jak i profilaktyczną szkoły. 

Aneta Jankowska-Łukomska
Uczniowie