Książka z dzieciństwa zostaje w nas na zawsze.

11.04.2016 r.

Z okazji obchodzonego niedawno Międzynarodowego Dnia Książki dla Dzieci grupka uczniów i absolwentów Gimnazjum nr 2 postanowiła zebrać siły i napisać krótkie recenzje swoich ulubionych książek z dzieciństwa (i nie tylko). Do tekstów dołączyła zdjęcia. Akcją koordynowała pani Anna Wodzyńska-Skotarczak, opiekunka koła polonistycznego. Zachęcamy wszystkich do lektury tekstów napisanych przez koleżanki, a także do tworzenia własnych wypowiedzi!!! 
Natalia Traczyk ( klasa II h ) 
„Moja ulubiona książka z dzieciństwa nosi tytuł "Timba", a jej autorką jest Lili Koenig. Dostałam ją od mojej mamy, która czytała tę książkę również będąc dzieckiem. Główna bohaterka utworu to dziewczynka o imieniu Kiki, której spełnia się największe marzenie- dostaje psa. Jest to owczarek niemiecki, któremu nadaje imię Timba. Na początku to niesforny szczeniak, który wyrządza sporo szkód i wymaga dużego zainteresowania ze strony dziewczynki. W miarę, jak dorasta, nie jest wcale łatwiej, gdyż suczka jest duża i nieposłuszna. Po pewnej niebezpiecznej sytuacji mama Kiki postanawia zapisać Timbę na profesjonalną tresurę. Okazuje się, że suczka szybko się uczy i daje się łatwo ułożyć. Dzięki temu Kiki zyskuje obrońcę i wspaniałą przyjaciółkę. Po tym, jak mama przeczytała mi i mojej siostrze tę właśnie książkę, obie zapragnęłyśmy posiadać takiego psa. To marzenie się spełniło. Nie jest to co prawda rasowy owczarek niemiecki tylko podobny do tej rasy wspaniały mieszaniec, którego bardzo kochamy. Moja mama oraz jej brat, gdy byli dziećmi i przeczytali tę książkę, mieli podobne odczucia do moich”. 
Zuzanna Maciejewska (klasa Ig) 
„Moją ulubioną książką z dzieciństwa jest „Miś Paddington” autorstwa Michaela Bonda. Zabawne historie o małym misiu w kapeluszu zawsze rozbawiały nie tylko mnie, ale także moich rodziców, którzy czytali mi te opowieści”. 
Paulina Szukalska ( klasa III g) 
„Moją ulubioną książką jest thriller psychologiczny "Misery" autorstwa Stephena Kinga. Fabułę ciągnie dwóch bohaterów, co nadaje książce tajemniczości i oryginalności. Uwięziony, ranny po wypadku samochodowym pisarz przetrzymywany jest w domu swojej największej wielbicielki, która ma za sobą dość mroczną historię... Książka trzyma w napięciu do ostatnich stron! Gorąco polecam”. 
Hanna Godera (klasa II h) 
„Moją ulubioną książką z czasów dzieciństwa jest powieść Lucy Maud Montgomery "Ania z Zielonego Wzgórza". Książką opowiada historię niezwykłej, rudowłosej Ani, która została obdarzona przez los bujną wyobraźnią. Ania Shirley jest sierotą, której rodzice zginęli, kiedy miała trzy miesiące. Dziewczynka przez całe swoje życie, aż do czasów przybycia do rodzeństwa Cuthbertów na Zielone Wzgórze, nie mogła znaleźć dla siebie odpowiedniego miejsca na świecie. Jednak mimo wszystkich przykrości, które ją spotykały, dziewczynka nadal marzyła i wierzyła w prawdziwą miłość. Wierzyła w szczęście. To właśnie postać Ani, jej oryginalna osobowość oraz niesamowite przygody zawarte w tej książce sprawiają, że czasy mojego dzieciństwa są ciągle dla mnie dostępne”. 
Iga Skrzypczak (absolwentka Gim. 2 w Luboniu, obecnie uczennica Liceum Ogólnokształcącego Sióstr Urszulanek U.R. w Poznaniu) 
„Jedną z moich ulubionych lektur dzieciństwa jest seria książek Pameli L. Travers opisująca przygody niezwykłej niani - Mary Poppins oraz dzieci, którymi się zajmuje. Tym co wyróżnia główną bohaterkę spośród innych postaci literatury dziecięcej jest jej charakter - początkowo może ona nie budzić sympatii, jest sarkastyczna i niemiła, lecz dzięki swoim niezwykłym umiejętnościom wprowadza dzieci w świat magicznych przygód".  
Paulina Sokowicz (absolwenta Gim. 2 w Luboniu, obecnie uczennica VIII LO w Poznaniu) 
„Zawsze byłam fanką całej serii opowiadań o Ani z Zielonego Wzgórza! Najcieplej wspominam jednak drugą cześć opowieści: "Anię z Avonlea". Główna bohaterka wydoroślała, spoważniała, ale nadal jest tą samą pocieszną Anią, która mimo negatywnych opinii ludzi i niełatwej przeszłości, nie porzuciła swojego pięknego świata fantazji i dziecięcych marzeń. Pokochałam tę postać tak bardzo, że nadal często wracam do tej książki. Tym samym pozwalam, by Ania Shirley ciągle na nowo uczyła mnie właściwego dla niej optymizmu, pogody ducha, pracowitości, dobroci, realizowania absurdalnych czasem marzeń, a przede wszystkim odwagi i umiejętności wiecznego zachwycania się światem niezależnie od humoru, pogody czy potknięć”.

Anna Wodzyńska-Skotarczak
Uczniowie