Kolejny wywiad w ramach konkursu "Poszukiwanie Talentów" - zachęcamy do przeczytania

13.04.2015 r.

W ramach udziału w konkursie "Poszukiwanie Talentów" organizowanym przez Uniwersytet Warszawski Wydział Fizyki możemy przeczytać kolejny wywiad, który przeprowadziła Weronika Nowak z klasy 2e. To rozmowa z Panem prof. dr. hab. Krzysztofem Grygielem, prodziekanem do spraw studenckich Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu na Wydziale Fizyki. 

-Kiedy zaczęła interesować Pana fizyka? 
-Fizyką zainteresowałem się już w dzieciństwie. Mój ojciec był nauczycielem fizyki i chemii w szkole podstawowej i miał dobrze wyposażony gabinet fizyczny. Często zabierał mnie do tego gabinetu, gdzie mogłem samodzielnie wykonywać proste doświadczenia. Także w domu miałem zestaw probówek, prostych naczyń szklanych do przeprowadzania doświadczeń chemicznych. W ojca bibliotece znalazłem książkę Jakuba Perelmana „Zajmująca fizyka”, którą przeczytałem w całości z wypiekami na twarzy. Wtedy już wiedziałem, że jedyną dziedziną wiedzy, jaką będę się zajmował, będzie fizyka. Było to w V – VI klasie szkoły podstawowej (wtedy ośmioklasowej). 
-
Czy od zawsze Pan chciał być fizykiem i zajmować się tak ważną dziedziną nauki? 
Z odpowiedzi na poprzednie pytanie wynika, że w zasadzie od zawsze to wiedziałem, przynajmniej od V klasy szkoły podstawowej. 
Jakie jest najciekawsze doświadczenie, które Pan wykonał? 
Jestem fizykiem teoretykiem, więc mam mało styczności z fizyką doświadczalną. Największe wrażenie wywarło na mnie samodzielnie wykonane doświadczenie, jeszcze na studiach w pracowni optyki, polegające na uruchomieniu lasera i zbadaniu własności modowych światła laserowego. To była połowa lat siedemdziesiątych, a więc trochę ponad 10 lat od zbudowania lasera. Dla nas studentów była to absolutna nowość robiąca bardzo duże wrażenie. Do dziś zajmuję się dziedziną związaną z laserami, mianowicie optyką nieliniową. 
Czym obecnie zajmuje się Pan na co dzień? 
Moje zainteresowanie obecnie skupia się na zjawiskach optyki nieliniowej, które mogą być wykorzystane do generowania tzw. sygnałów chaotycznych. Zjawiska te, matematycznie opisywane układami nieliniowych równań różniczkowych, w pewnych warunkach zachowują się niestabilnie. Okazuje się, że tą niestabilnością można sterować i wykorzystywać do generacji nowych typów sygnałów optycznych. Badamy te efekty w zjawisku generacji drugiej harmonicznej światła, w tzw. zjawisku Kerra oraz w tzw. sprzęgaczach optycznych. 
Czy ma Pan jakieś inne zainteresowania niż fizyka? 
Oczywiście. Nie można żyć monotematycznie. W młodości moją pasją był sport – byłem zawodnikiem reprezentacji UAM w siatkówce. Po studiach zajmowałem się często turystyką górską. Jestem też członkiem Polskiego Związku Filatelistów (zbieram oczywiście walory filatelistyczne związane z fizyką smiley). 
Jakie jest najciekawsze zjawisko fizyczne, jakie Pan kiedykolwiek zaobserwował? 
Dla naukowca najciekawsze zjawiska to te, które sam odkrył lub zbadał. Wraz z współpracownikiem odkryliśmy na podstawie symulacji komputerowych możliwość generacji sygnałów chaotycznie modulowanych (z ang. chaotic beats). Generację taką pokazaliśmy w pewnych układach sprzężonych oscylatorów nieliniowych (optycznych). Z wielką satysfakcją zobaczyliśmy, jak ten typ sygnałów, przewidziany w naszych pracach, odkryty został eksperymentalnie w nieliniowych układach elektrycznych przez zespół włoskich inżynierów i fizyków. 
Który dział fizyki jest Pana zdaniem najtrudniejszy? 
Najtrudniejsze działy fizyki to oczywiście te, którymi się nie zajmujemy. Dla mnie trudnym działem jest fizyka jądrowa, którą nigdy się nie zajmowałem. Znam oczywiście podstawy akademickie tego działu i mogę nauczać tych podstaw studentów, ale nie ośmieliłbym się zabierać głosu w dyskusjach naukowych ze specjalistami. 
Gdyby nie był Pan fizykiem, to kim chciałby Pan zostać? 
Fizykiem... 
Czy poleciłby Pan młodzieży zajmować się fizyką i astronomią?  Jeśli tak to jak zareklamowałby Pan fizykę jednym zdaniem? 
Oczywiście polecam studiowanie fizyki wszystkim chętnym. Jednak trzeba mieć pewne predyspozycje do matematyki i nauk ścisłych. Niemniej jednak na poziomie popularyzatorskim podstawy fizyki powinny być znane wszystkim. Jest to najbardziej podstawowa nauka przyrodnicza – wszystko z niej wynika. Chemia, biologia , geologia, geofizyka, biofizyka, inżynieria materiałowa, inżynieria budowlana, elektronika, telekomunikacja, informatyka,…. – we wszystkich tych naukach, u ich podstaw leżą prawa fizyki! Dlatego prawdziwe jest hasło: „Fizyka jest wszędzie, fizyka jest we wszystkim, bez fizyki świat byłby tylko mitem”. 
Dziękuję za odpowiedź na moje pytania i życzę dalszych sukcesów w pracy naukowej. 
Weronika Nowak klasa 2 e

Ewa Rubisz
Uczniowie