Dziennik podróży - projekt Comenius (dzień czwarty i piąty)

22.11.2012 r.

Dziś poznawaliśmy rezerwat znajdujący się u ujścia rzeki Belice. Teren ten obejmuje wąski pas plaży i ruchome wydmy, które są w stadium tworzenia się. Do roślinnych okazów tu rosnących należą m.in. lilia morska, wilczomlecz czy mikołajek nadmorski. Na plaży co roku w okresie godowym pojawiają się żółwie morskie, by zakopywać jaja w piasku.Kolejnym punktem na naszej trasie był rezerwat archeologiczny Selinunte. Ta dawna kolonia grecka w czasach swojej świetności była ważnym i dużym ośrodkiem związanym z Kartaginą, wojnami punickimi. By ustrzec Selinunte przed zajęciem przez armię rzymską, zburzono większość budowli, które później odbudowano. Jednak w średniowieczu miało miejsce trzęsienie ziemi, które zniszczyło potężne greckie świątynie. Część budowli podniesiono z ruin, innych nie udało się zrekonstruować. Duża część zabytków do dziś pozostaje pod warstwą ziemi i porastającej roślinności. To, co można zobaczyć, świadczy o dawnej potędze Selinunte i bogatej historii, wywiera duże wrażenie na zwiedzających.

Zawędrował tu w 1787 r. niemiecki poeta Goethe i uległ urokowi tej ziemi. Napisał książkę "Podróż włoska" (Italienische Reise), w której stwierdza, że kto nie widział Sycylii, ten nie zna Italii.

My widzieliśmy tylko część tej pięknej wyspy, wielu z nas zapewne chciałoby tu jeszcze kiedyś powrócić, by poznać inne zakątki. No cóż, jutro wracamy do kraju, zabierając ze sobą wrażenia, wspomnienia.

Czeka nas podróż powrotna - 1628 km w linii prostej...

 

P.S. W wyjeździe uczestniczyli: Dominik Stercel (3c), Zuzanna Janicka i Karolina Tórz (3f), Dagmara Czajka, Kinga Kaczmarek, Beata Kaminiarczyk i Adrianna Nawrot (3d) oraz nauczycielki Justyna Szczodrak i Magdalena Madajczyk-Głowacka.

Magdalena Madajczyk-Głowacka
Uczniowie