Blubry I b, czyli lekcja o gwarze

2.04.2016 r.

Uczniowie z klasy I b postanowili chwycić ster w swoje ręce i poprowadzić lekcję języka polskiego. W rolę nauczycieli wcielili się Dominika Tonder i Kamil Glapa. Zajęcia dotyczyły gwary poznańskiej. Młodzież miała w grupach przygotować scenki w dialekcie. Dominika  i Kamil podali klasie cel lekcji, wytłumaczyli, co należy zrobić i zapisali kryteria oceny. Każda grupa zaprezentowała się na forum. Najlepszą nagrodzono oklaskami.  Było zabawnie i ….abstrakcyjnie smileyOto teksty uczniów: 

Pan 1 : Cześć, mógłbyś wybiglować mi bindkę? 
Pan 2: OK, tylko skończę wcinać sznekę. 
P.1 : I jeszcze katanę…
P. 2: Lepiej lajsnąć nową.
P.1 : Dobrze, najpierw nakarmię kejtra. 
P.2 : Nie ma jedzenia dla kejtra.
P.1: To źle. Upitraszę dla niego pyrki.
P. 2: Idź kup nowe za swoje siano, ja muszę jechać baną do Dubaju.   (Patryk, Daniel)

Klient: Dzień dobry! 
Sprzedawca: Dzień dobry, co podać? 
K.: Chciałbym lasjnąć pyry...
S. : Ile? 
K. : 1kg … Proszę jeszcze sznekę...i...bonbony  ze 20 dag . Glapię się na tę piękną leberkę. Cały kawałek poproszę. 
S.: Zapakować w tytkę? 
K. : Tak , poproszę. Ile płacę? 
S.: 20 monet. 
K.: Kurka wodna! Zabrakło mi siana. 
S. : To rug cug do chaty i  ćpnij mi przed klukiem. 
K.: (śmiech)  Zaraz wracam! 
S.: No i czego tak chichoczesz!?...Do widzenia. 
K.: Do widzenia.                    (Julia, Emilia, Oliwia, Sandra)  

Na dworcu kolejowym dwa ejbry, co lubią ajsbanę czekają na banę. Jadą nad morze. 
Jeden ględzi do drugiego: 
- Raisfiberuje się, ponieważ bana będzie się gibać. 
- Co to za blubry. 
- Ja mam problem, bo skończyło mi się siano, a muszę lajsnąć bilety. 
- Ruła,  pożyczę ci. 
- Wziąłeś badejki, ady jedziemy nad morze. 
- Ta… i nawet wybiglowałem je. 
- O! Nasza bana jedzie, rug cug, rychtuj się!! (DUM, DUMM !!)
Eka wsiadła do bany i odjechała.     (Krystian, Paweł, Kacepr, Łukasz)

 

 

Anna Wodzyńska-Skotarczak
Uczniowie