BIESZCZADZKI SZAŁ, czyli nasza górska przygoda!

17.06.2013 r.

Klasy 3b, 3d oraz 3f wraz z paniami: Zosią Stolaś, Małgorzatą Szymankiewicz, Lidią Potocką – Kaczmarek, Katarzyną Jankowską – Kostrzewą i panem Michałem Szwackim w poniedziałek, 3 czerwca, wyruszyli w nasze piękne, polskie góry – Bieszczady do miejscowości Lesko. O godzinie 21 mieliśmy zbiórkę na parkingu przy centrum handlowym Pajo. Wszyscy byli niesamowicie podekscytowani tą sytuacją, w końcu wyjazd w tak odległe miejsce to niezwykła przygoda! Gdy nasz pojazd dotarł na miejsce zbiórki, nie mogliśmy uwierzyć, że ten luksusowy autokar jest właśnie nasz! Był piętrowy, a więc po zapakowaniu bagaży udaliśmy się do środka, aby zająć dogodne miejsca. Mimo dość późnej godziny nikt nie chciał spać, rozmawialiśmy, śmialiśmy się i co jakiś czas dojadaliśmy nasze przekąski. Po kilku postojach, a także nieprzespanej, choć niezapomnianej nocy w autokarze dojechaliśmy do Krosna. Najpierw zwiedziliśmy Muzeum Podkarpackie. Widzieliśmy tam największą kolekcję lamp naftowych w Europie a także szkło podkarpackich hut. Następnie przeszliśmy na zabytkowy rynek starego miasta, mieliśmy czas na łakocie oraz krótkie zwiedzanie najcenniejszych zabytków Krosna. Później pojechaliśmy do Bóbrki i tam zwiedziliśmy Skansen Górnictwa Naftowego, unikalnego w skali światowej, gdzie do tej pory wydobywa się ropę. Mimo zmęczenia uczestników wycieczki wszyscy z ogromnym zainteresowaniem słuchali słów pana przewodnika. Po zakończeniu zwiedzania udaliśmy się do naszego miejsca zakwaterowania – Schroniska Młodzieżowego PTTK „Bieszczadnik”. Zjedliśmy pyszny obiad, a następnie każdy udał się do swoich pokoi na krótki odpoczynek. A dlaczego krótki? Ponieważ o godzinie 21 cała ekipa spotkała się z panem kierownikiem, aby omówić regulamin pobytu w schronisku. Zmęczeni poszliśmy do pokoi, by zregenerować swoje siły. Pobudka o godzinie 8, o 9 śniadanie, a następnie wyjazd na największą zaporę wodną w Polsce zbudowaną na Solinie – tak wyglądał środowy poranek. Po przejściu przez budowlę udaliśmy się na kolejną atrakcję tego dnia , a dokładniej rejs statkiem, który dodatkowo umilały nam szanty puszczane przez kapitana. Następnie pojechaliśmy do Sanoka, tam zwiedzaliśmy najcenniejsze zabytki. Mieliśmy także chwilę na odpoczynek oraz zakup pamiątek. Dojechaliśmy do naszego miejsca pobytu, gdzie czekała obiadokolacja. Z kolei czwartek był dniem na pewno niezapomnianym! Przejazd Dużą Pętlą Bieszczadzką: Hoczew - Baligród - Jabłonki - Cisna - Wetlina - Przełęcz Wyżna. Ustrzyki Górne, Ustrzyki Dolne - Olszanica Lesko to dla nas ogromna atrakcja. Przed nami ciągle była najważniejsza część wyjazdu, a dokładniej – wejście na pasmo górskie Połoninę Wetlińską (1255 m.n.p.m). Nie ukrywaliśmy przerażenia, gdy zobaczyliśmy wysokość tej góry! Jednak było naprawdę warto, ponieważ satysfakcja, jaką odczuliśmy po wejściu na szczyt, jest nie do opisania. W Ustrzykach Dolnych zwiedziliśmy Muzeum Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Oglądaliśmy różne okazy zwierząt oraz roślin. Zajęcia sportowo – rekreacyjne  na terenie obiektu umiliły nam czwartkowy wieczór. Kiedy nadszedł piątek, ogarnął nas smutek, że wycieczka dobiega końca, dlatego postanowiliśmy jak najlepiej wykorzystać ten dzień. Spakowaliśmy rzeczy do walizek, posprzątaliśmy pokoje i wyruszyliśmy na przejazd Bieszczadzką Ciuchcią po najciekawszych zakątkach tych gór. W Sanoku zwiedzaliśmy Skansen Budownictwa Ludowego (Park Etnograficzny). Dowiedzieliśmy się, jak wyglądał zakład m.in. fryzjera, zegarmistrza i fotografa. Po zwiedzaniu udaliśmy się do naszego miejsca zakwaterowania, spakowaliśmy bagaże do autokaru i wyruszyliśmy w drogę powrotną. W sobotę, 8 czerwca, o godzinie 6 rano dojechaliśmy szczęśliwie do Lubonia. Możemy teraz wspominać naszą bieszczadzką przygodę, piękną pogodę, która nam dopisywała, malownicze krajobrazy, a także niezapomniane wrażenia. Dziękujemy serdecznie naszym opiekunom, a także wszystkim, którzy sprawili, że ta wycieczka na długo pozostanie w naszej pamięci.

Marta Kruszyńska, kl. 3 d
Uczniowie