Pasje naszych uczniów

Zuzanna Gawrysiak 3g - Origami

Od lat moją pasją jest sztuka składania papieru, czyli origami. Swoją przygodę z papierem zaczęłam już w wieku przedszkolnym, kiedy to uczyłam się robić najprostsze „piekło-niebo”, czy tradycyjnego żurawia. Wiele osób myśli, że origami wywodzi się z Japonii, ale to nie jest prawda. Pierwszym krajem, w którym składano papier, były Chiny, ale Japonia szybko przejęła tę sztukę i uczyniła z niej swoją tradycję. Oryginalnie w origami nie wolno używać nożyczek i składanie modelu zaczyna się od kwadratowej kartki papieru. Najczęściej składam orgiami, korzystając z instrukcji, czy filmików zamieszczonych w Internecie. Najbardziej popularnymi (według mnie) origamistami są Jo Nakashima oraz Tadashi Mori. Jak na razie moim największym osiągnięciem jest papierowy smok…

 

                    

 

 

 

Mateusz Gawrysiak 3g - fotografia

            Nazywam się Mateusz Gawrysiak i moją pasją jest fotografia. Bardzo lubię robić zdjęcia krajobrazów oraz zbliżenia macro. Do robienia zdjęć często wykorzystuję stare obiektywy. Fotografią interesuję się od zawsze, jednak moja prawdziwa przygoda z nią rozpoczęła się, gdy dostałem swój pierwszy aparat.

W fotografii bardzo lubię to, że możemy na zawsze „zatrzymać” moment. Daje mi ona wielką satysfakcję, jestem szczęśliwy, gdy uda się uchwycić idealną „chwilę”. Gdy robię zdjęcia, staram się uchwycić mój własny punkt widzenia i sprawić, by było ono niepowtarzalne.

 

 

Dominika Siudzińska, klasa 1a – jeździectwo

Jeździectwo to moja pasja. Co pięknego jest w tym sporcie? Zdecydowanie to kontakt z naturą, ze zwierzętami mądrymi, przyjacielskimi i chętnymi do współpracy. To także ćwiczenie cierpliwości, przezwyciężanie własnych lęków i słabości. To sport, którego możesz uczyć się przez całe życie, w każdym wieku. Wciąż poznajesz i udoskonalasz. To sport dobry na każdą porę roku.

Pierwszy raz siedziałam na koniu, mając 2,5 roku, ale swoją przygodę z prawdziwym jeździectwem zaczęłam, mając 6 lat. Na początku była to żmudna praca na lonży, potem pierwsze skoki i elementy ujeżdżenia. Później niezapomniane emocje związane z udziałem w zawodach towarzyskich organizowanych na terenie Szkółki Jeździeckiej i pobliskich stadnin. Obecnie, w barwach LKS „Cwał” Poznań, startuję w zawodach ogólnopolskich zarówno w skokach jak i ujeżdżeniu, a od tego roku spróbuję swoich sił w WKKW (Wszechstronny Konkurs Konia Wierzchowego), konkursie, który łączy ze sobą  skoki, ujeżdżenie oraz kros.

Trenuję zarówno na kucach, jak i na dużych koniach. W skokach przez przeszkody mój dotychczasowy rekord życiowy wysokości skoku to 110 cm na kucu i 130cm na dużym koniu. W ujeżdżeniu startuję w zawodach na poziomie L i P, co pozwoliło mi zdać egzamin na Srebrną Odznakę Jeździecką Polskiego Związku Jeździeckiego i uzyskać III stopień sportowy w jeździectwie.

Regularne treningi kilka razy w tygodniu oraz udział w licznych zawodach pozwalają mi sprawdzić swoje umiejętności, a także podnosić poziom trudności w skokach – stawiając poprzeczkę coraz wyżej, a w ujeżdżeniu uczyć nowych figur i dojść do perfekcji w kształtowaniu harmonii jeźdźca z koniem. 

Moje najważniejsze osiągnięcia to:

·         Udział w zawodach Cavaliada Future w ramach najbardziej prestiżowej imprezy jeździeckiej Cavaliada Tour organizowanej przy zawodach zaliczanych do rozgrywek eliminacyjnych Pucharu Świata w skokach przez przeszkody i zajęcie II miejsca w finale Cavaliady,

·         Dwukrotne wicemistrzostwo Pucharu Wielkopolski w Ujeżdżeniu w roku 2014 i 2015,

·         IV miejsce w Mistrzostwach Polski Amatorów.

Startowanie w zawodach daje niesamowitą satysfakcję i ogromną motywację do dalszej pracy, do tego, by być coraz lepszym. Jednak najważniejsze dla mnie jest dobro konia i przykładam ogromną wagę do tego, aby dbać o jego zdrowie. Jego dobre samopoczucie i mój plan treningowy ułożony jest tak, by mój koń podczas treningów się nie nudził i chętnie wykonywał wszystkie polecenia. Jego zdrowie jest dla mnie najważniejsze.

 

Konie to wspaniałe, piękne i mądre zwierzęta. Najchętniej spędzałabym z nimi każdą wolną chwilę. 

                  

 

Maja Zielińska, 2g - tenis stołowy

Moją pasją jest tenis stołowy. Jest to drugi, zaraz po piłce nożnej, najczęściej uprawiany sport na   świecie. Rozwija umysł, refleks oraz zwinność. Moją przygodę z tenisem zaczęłam w wieku11 lat, czyli stosunkowo późno w porównaniu do moich przeciwniczek. Obecnie trenuję 6 razy w tygodniu, rano lub wieczorem w Lubońskim Klubie Tenisa Stołowego LKTS Luvena Luboń. Przyzwyczaiłam się już do łączenia sportu z nauką. Gimnazjum umożliwiło nam poranne treningi,dzięki czemu możemy trenować więcej i osiągać lepsze wyniki.

Moimi największymi osiągnięciami są:

- dwukrotne powołanie do Kadry Narodowej Juniorek,

- indywidualne i drużynowe Mistrzostwo Wielkopolski w kategorii Młodziczek i Kadetek,

- stawanie na najwyższych stopniach podium Grand Prix Wielkopolski w kategorii Młodziczek, Kadetek i Juniorek,

- Mistrzostwo Wielkopolski Ludowych Zespołów Sportowych LZS,

- 10. miejsce w Mistrzostwach Polski Mini Olympic Games,

- 13. miejsce na Międzynarodowych Mistrzostwach Luksemburga. 

                       

 

                                                                                   

 

Kewin Płóciennik
klasa II G

Kewin Płóciennik - łucznictwo

Moją pasją jest łucznictwo. Jest to umiejętność posługiwania się łukiem.

Do uprawiania tego, trochę zapomnianego już sportu zachęciła mnie seria książek przygodowych John’a Flannagan’a  pt.: „Zwiadowcy”. Głównym bohaterem tej serii jest sierota Will, który jak każdy zwiadowca, wyśmienicie posługuje się łukiem. Przygody przedstawione w książce natchnęły mnie do zainteresowania się tym tematem.

W Internecie znalazłem informacje o trzech klubach łuczniczych funkcjonujących na terenie Poznania. Zdecydowałem się wybrać klub KS Leśnik. Na pierwszy trening poszedłem w kwietniu 2012 roku. Od tego czasu łucznictwo stało się moją pasją, tematem, na który mógłbym rozmawiać godzinami.

Trenowałem ponad rok, przeszedłem już kilka etapów. Na początku strzelałem do tarczy z bliskiej odległości. Chodziło o to, żeby wytrenować pozycję i sposób strzelania, co wbrew pozorom nie jest łatwe. Dyscyplina ta wymaga bowiem całkowitego wyciszenia i dużej cierpliwości. Należy całą uwagę skupić na odpowiedniej pozycji, pewnym chwycie łuku, a wszystko to, kontrolując cel na tarczy.

Od tego czasu poczyniłem duże postępy. Strzelam już z odległości 30, 40, a nawet 50 m. Treningi odbywają się trzy razy w tygodniu na torach AWF-u w Poznaniu. Zaliczyłem również już swój pierwszy turniej łuczniczy. W wakacje uczestniczyłem w obozie sportowy zorganizowanym przez klub.

Mam swój własny sprzęt: łuk typu Halny o sile naciągu 33LBs, strzały Eston Jazz oraz kołczan, skórkę, podstawkę pod łuk.

 
    
 
    
 

 

Anna Dowejko – rolkarstwo!

Moją pasją jest rolkarstwo, natomiast w sezonie zimowym figurowa jazda na łyżwach. Jeżdżę w grupie, która nazywa się Roll4Life. Wraz z grupą bierzemy udział w zawodach oraz dajemy pokazy na festiwalach i imprezach. Ja uprawiam tak zwany freestyle, tzn. slalom między pachołkami, do tego różne piruety, skoki, wygibasy i - jak sama nazwa wskazuje -wszystko, co mi wpadnie do głowy. W grupie panuje rodzinna atmosfera, a po udanych występach oprócz satysfakcji mam wielką frajdę. Serdecznie polecam rolkarstwo, jako skuteczny środek na odstresowanie i świetną zabawę.

 

 

 

Estera Kowalska trenuje siatkówkę. Jej macierzystym klubem jest Uczniowski Klub Sportowy przy Zespole Szkół Mistrzostwa Sportowego w Poznaniu. Drużyna Estery odnosi duże sukcesy. W tym roku znalazła się w Półfinale Mistrzostw Polski Kadetek i Juniorek. Drużyna uzyskała możliwość grania baraży o drugą ligę. Estera należy do  Kadry Wielkopolski.

Na zdjęciu - Estera (w dolnym rzędzie po prawej stronie) z koleżankami z klasy.

 

 

 

Maria Jaworska uprawia tańce ludowe. Od 7 lat tańczy w Dziecięcym Zespole Folklorystycznym Cepelia w Poznaniu. Tańce ludowe stały się pasją Marysi i sposobem na zwiedzenie świata. Wraz z zespołem była na przeglądzie w Bułgarii, Chorwacji i Węgrzech. Ćwiczy 2 razy w tygodniu po 4 godziny. Marysia nie tylko tańczy, ale również śpiewa (świetnie zna przyśpiewki). Marysia niebawem zmieni zespół i będzie tańczyła w zespole dorosłych - Wielkopolanie.

Na zdjęciu – PO PRAWEJ: Marysia w regionalnym stroju lubelskim, składającym się z ciasnotki (krótkiej spódnicy zastępującej majtki), halki, spódnicy, fartuszka, serdaka (kamizelki), bluzki oraz butów, PO LEWEJ: Alicja Wojewoda w stroju żywieckim. Obok – koleżanki z klasy.

 

Uczniowie